II K 687/17 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim z 2018-04-19

Sygn. akt II K 687/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 kwietnia 2018 r.

Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim II Wydział Karny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSR Tomasz Morycz

Protokolant: (...)

bez udziału Prokuratora

przy udziale oskarżycieli posiłkowych (...) i (...)

po rozpoznaniu na rozprawie w dniach (...)

sprawy (...)

s. (...) i (...) zd. (...)

ur. (...) w (...)

oskarżonego o to, że:

w dniu (...) roku w (...), przy ul. (...) na terenie portu byłej (...) poprzez agresywne zachowanie polegające między innymi na blokowaniu własnym ciałem przejścia przez pomost, utrudniał oraz częściowo udaremnił osobom uprawnionym do przeprowadzenia kontroli w zakresie ochrony środowiska,
tj. (...) (...) i st. strażnikowi (...)
z (...)w (...) (...)w (...) wykonanie czynności służbowych polegających na kontroli osób łamiących obowiązujący w tym porce zakaz połowu ryb,

to jest o czyn z art. 225 § 1 kk

o r z e k a

I. w ramach czynu zarzucanego oskarżonemu (...) uznaje go za winnego tego, że w dniu (...)w (...), na terenie portu byłej (...), poprzez ciągłe blokowanie przejścia i napieranie ciałem, jak również ciągłe krzyczenie i nakazywanie opuszczenia terenu utrudnił i udaremnił osobom uprawnionym do przeprowadzenia kontroli w zakresie ochrony środowiska, to jest strażnikom (...) (...) i (...), wykonanie czynności służbowych polegających na kontroli osób łamiących obowiązujący w tym miejscu całkowity zakaz amatorskiego połowu ryb, za który na podstawie art. 225 § 1 kk skazuje go, a na podstawie art. 225 § 1 kk w zw. z art. 37a kk wymierza mu karę 3 (trzech) miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin miesięcznie;

II. na podstawie art. 627 kpk zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 160 (sto sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów sądowych, w tym kwotę 60 (sześćdziesiąt) złotych tytułem opłaty.

Sygn. akt II K 687/17

UZASADNIENIE

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalono następujący stan faktyczny:

W dniu 27 marca 2017 r. strażnicy (...) w osobach (...) i (...) udali się do portu byłej (...) znajdującego się w (...). Powyższe miało związek z kontrolą przestrzegania obowiązującego w tym miejscu całkowitego zakazu amatorskiego połowu ryb.

(...) i (...) przypłynęli łodzią patrolową, która posiadała widoczne oznaczenia (...). Ponadto byli ubrani w mundury, które również je posiadały. Po przybyciu na miejsce zastali dwóch wędkarzy poławiających ryby z pomostu i chcieli ich skontrolować. W związku z tym weszli na pomost, po czym podeszli do pierwszego z nich, przedstawili się i poinformowali o celu interwencji. Następnie poprosili o dokumenty, które otrzymali.

Podczas czynności kontrolnych podszedł do nich (...), będący pracownikiem portu, który poprosił o opuszczenie tego terenu. Kiedy to nie nastąpiło, zadzwonił do (...), będącego synem właścicielki (...), informując o zaistniałej sytuacji. Kiedy (...) przyjechał na miejsce, (...) i (...) przedstawili się, a na jego żądanie wylegitymowali, jednocześnie wskazując powody interwencji.

Podczas przeprowadzania kontroli pierwszego z wędkarzy (...) ciągle blokował przejście i napierał ciałem na (...) i (...), jak również ciągle na nich krzyczał i nakazywał im opuszczenie terenu portu. Był arogancki i natarczywy. Wskutek tego nie mogli skupić się na realizowaniu swoich obowiązków służbowych, będąc cały czas absorbowani zachowaniem (...), jak również ominąć go i kontynuować podjętych czynności. W międzyczasie drugi z wędkarzy oddalił się i nie mogli go skontrolować. Ostatecznie (...) i (...) wsiedli do łodzi i odpłynęli.

Teren portu jest wykorzystywany między innymi do celów turystyczno-wypoczynkowych, mając znaczenie historyczne. W szczególności znajdują się tam pomosty, do których przycumowane są łodzie należące do okolicznych mieszkańców. Ponadto korzystają z niego spacerowicze.

Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie: uchwały (k.72-75), odpisów wyroków (k.84, 85-86, 87, 88-89), umowy (k.90-98), upoważnienia (k.99), zeznań świadka (...) (k.19-20, 69, 107), zeznań świadka (...) (k.23v-24, 68), częściowo zeznań świadka (...) (105-106), częściowo zeznań świadka (...) (k.106-107) i częściowo wyjaśnień oskarżonego (...) (k.29v, 67).

Przesłuchiwany w postępowaniu przygotowawczym oskarżony (...) (k.29v) oświadczył, że nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jednocześnie odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

Przesłuchiwany w postępowaniu przygotowawczym oskarżony (...) (k.67, 107) oświadczył, że nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak wyjaśnił, znajdował się wówczas na terenie portu, będąc synem właścicieli i posiadając pełnomocnictwo. Zadzwonił do niego pracownik, który stwierdził, że dwóch panów zaczepia wędkarzy. Był niedaleko i w ciągu 5 minut pojawił się na miejscu. Chciał, żeby się wylegitymowali i spytał, w czym może służyć. Powiedział to w sposób w miarę grzeczny. Może miał tylko lekko podniesiony głos. Funkcjonariusze nie zareagowali na jego pojawienie się i go zbyli. Z tego co pamięta, to byli ubrani w moro. Nie wylegitymowali się i nie chcieli z nim rozmawiać. Nie podali przyczyny przybycia. Miał tylko podniesiony głos. Nie zachowywał się w sposób niegrzeczny i opryskliwy. Nie utrudniał czynności. Nie wiedział, po co przyjechali. Widział, że mieli dokumenty jednego wędkarza. Nie wiedział, że tam nie można wędkować. Tam był tylko jeden wędkarz, starszy pan. On był wystraszony i nie wiedział, co ma zrobić. Czekał na oddanie dokumentów, a następnie poszedł. Jak przyjechał, to był tylko jeden wędkarz, a miejsce spotkania z panami było na lądzie.

Sąd zważył, co następuje:

W świetle zgromadzonego materiału dowodowego wina oskarżonego (...) i okoliczności popełnienia zarzucanego mu czynu nie budziły żadnych wątpliwości.

Sąd jedynie częściowo dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego (...) (k.29v, 67, 107), uznając że w tym zakresie znajdują potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym materiale dowodowym, który obdarzono tym walorem, będąc zgodne z rzeczywistością. Prawdą było zatem, że przyjechał tam po telefonie świadka (...), zastając tam świadków (...) i (...). To samo tyczy się okoliczności, że rozmawiał z nimi i miał podniesiony głos, widząc że mają dokumenty jednego wędkarza. Co zaś się tyczy jego pozostałych wyjaśnień, to stanowiły jedynie przyjętą przez niego linię obrony, która była nieprawdziwa i nie mogła się ostać. Oskarżony (...) twierdził, że nie wiedział kim są ci mężczyźni i co tam robią. Jak natomiast wynika z zeznań świadków (...) i (...), przypłynęli tam oznakowaną łodzią i mieli na sobie oznakowane mundury. Ponadto przedstawili się, a na jego żądanie wylegitymowali się, jednocześnie informując o powodach interwencji. Jednocześnie oskarżony (...) przyznał, że widział legitymowanie jednego z wędkarzy. Zdaniem Sądu doskonale wiedział, z kim ma do czynienia i o co chodzi, a przybył tam jedynie po to, żeby utrudnić i udaremnić wykonanie czynności służbowych. W tym miejscu wskazać należy, że nieprawdopodobnym jest także, żeby oskarżony (...) nie wiedział, że w tym miejscu obowiązuje całkowity zakaz amatorskiego połowu ryb. Wprowadzająca go uchwała została wydana kilka miesięcy wcześniej i oskarżony (...), będący synem właścicieli i aktywnie uczestniczący w zarządzaniu portem, który pobierał od wędkarzy opłaty za wstęp umożliwiający poławianie ryb, z pewnością o niej wiedział. Tym bardziej, że świadek (...) wskazał, że słyszał o tym zakazie właśnie od oskarżonego (...). W tym miejscu wskazać również należy, że nie był to jedyny taki przypadek. Jak wynika z odpisów wyroków w tym miejscu wielokrotnie dochodziło do jego łamania, a sprawcy wykroczeń ponosili za to odpowiedzialność. Zdaniem Sądu oskarżony (...) chciał żeby port w dalszym ciągu zarabiał na wędkarzach mimo łamania zakazu. Ponadto jak wynika z zeznań świadków (...) i (...) zachowanie oskarżonego (...) było zupełnie inne od tego, jakie przedstawił. W rzeczywistości ciągle blokował im przejście i napierał na nich ciałem, jak również ciągle na nich krzyczał i nakazywał im opuszczenie terenu portu. Powyższe spowodowało utrudnienie i uniemożliwienie wykonania czynności służbowych. Po części potwierdził to sam oskarżony (...), wskazując „powiedziałem to w sposób w miarę grzeczny” i „może miałem tylko lekko podniesiony głos”. Potwierdzeniem odmiennego od przedstawionego przez niego przebiegu tego zdarzenia jest również nagranie, z którego wynika nie tylko oznakowanie mundurów świadków (...) i (...), ale również aroganckie i natarczywe zachowanie oskarżonego (...), który nieustannie domagał się opuszczenia przez nich terenu portu. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na fakt, że jest to jedynie wybrany fragment rozmowy mężczyzn. Skoro oskarżony (...) zachowywał się w ten sposób na dostarczonym przez siebie nagraniu, to tym bardziej podczas pozostałej części rozmowy. Zarazem niezgodne z prawdą były twierdzenia oskarżonego (...), że był tam tylko jeden wędkarz. Świadkowie (...) i (...) nie mieli bowiem żadnych wątpliwości, że było ich dwóch. Ich wersję potwierdził także świadek (...), nie mając żadnych wątpliwości, że z byli tam jeszcze inni wędkarze. Tym samym doszło nie tylko do utrudnienia jednej, ale również do udaremnienia drugiej kontroli. Reasumując, zdecydowana część wyjaśnień oskarżonego (...) miała jedynie na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej za przestępstwo, którego się dopuścił.

To samo tyczyło się zeznań świadków (...) (k.105-106) i (...) (k.106-107), będących odpowiednio klientem i pracownikiem portu. O ile ich relacje dotyczące przypłynięcia łodzią i umundurowania świadków (...) i (...), przeprowadzenia przez nich kontroli jednego wędkarza i pojawienia się oskarżonego (...), dyskusji pomiędzy mężczyznami, która zakończyła się opuszczeniem portu przez świadków (...) i (...), a w przypadku świadka (...) także obecności w tym miejscu również innych wędkarzy nie budziły wątpliwości, o tyle twierdzenia, że nie wiedzieli, kto i w jakim celu tam się pojawił były niezgodne z rzeczywistością. Nie powtarzając obszernej argumentacji przedstawionej przy ocenie wyjaśnień oskarżonego (...), która zachowuje swoją aktualność, nieprawdopodobnym jest, żeby świadkowie (...) i (...) nie widzieli oznaczeń na łodzi i mundurach, myląc ich z kimś innym. W szczególności z żołnierzami. Tym bardziej, że świadek (...) przyznał, że nie zdarzyło się w przeszłości, żeby przypływały tam tego typu osoby. Ponadto wbrew ich twierdzeniom oskarżony (...) nie prosił świadków (...) i (...) o opuszczenie terenu portu, ale im to nakazywał, blokując im przejście i napierając na nich ciałem, jak również ciągle na nich krzycząc. Biorąc pod uwagę, że świadkowie (...) i (...) znajdowali się wówczas w bardzo bliskiej odległości, nie mogli tego nie zarejestrować. To samo tyczy się przedstawienia się, wylegitymowania i podania przyczyn interwencji, co faktycznie miało miejsce. Niezgodne z rzeczywistością były również twierdzenia świadka (...), że świadkowie (...) i (...) byli nieuprzejmi. Pozostaje to w sprzeczności nie tylko z ich zeznaniami, ale również z przedstawionym przez oskarżonego (...) nagraniem, na którym to on zachowuje się w nieprawidłowy sposób. Zdaniem Sądu świadkowie (...) i (...) mieli interes w przedstawieniu oskarżonego (...) w korzystnym świetle. Świadek (...) często przebywa na terenie portu, gdzie cumuje łódkę. Świadek (...) dodatkowo tam pracuje. Tym samym obaj nie chcieli narażać się oskarżonemu (...), a co za tym idzie także właścicielowi portu. Dlatego dążyli do uniknięcia przez niego odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwo.

Sąd dał w całości wiarę zeznaniom świadków (...) k.19-20, 69, 107) i (...) (k.23v-24, 68), będących strażnikami (...), uznając je za spontaniczne, dokładne i przedstawiające prawdziwy przebieg wydarzeń. Świadkowie (...) i (...) przedstawili całą swoją wiedzę w niniejszej sprawie, dokładnie opisując zaistniałe zdarzenie. Zdaniem Sądu nie mieli żadnego powodu, żeby składać zeznania obciążające oskarżonego (...). Tym bardziej, że nie mieli z nim wcześniej do czynienia i ich celem było jedynie przeprowadzenie kontroli wędkarzy łamiących obowiązujący w tym miejscu całkowity zakaz amatorskiego połowu ryb, co ten utrudnił i uniemożliwił. W tym miejscu wskazać należy, że świadkowie (...) i (...) mieli możliwość przedstawienia oskarżonego (...) w dużo gorszym świetle. Tymczasem zaprzeczyli, żeby używał wobec nich słów wulgarnych i powszechnie uznawanych za obelżywe, jak również, żeby naruszył ich nietykalność cielesną. W ocenie Sądu zeznania świadków (...) i (...) były obiektywne, wyważone i nie budziły żadnych wątpliwości. Z tych względów stanowiły pełnowartościowy materiał dowodowy, który umożliwił dokonanie odpowiednich ustaleń faktycznych. Wprawdzie nawet w postępowaniu sądowym bardzo dobrze pamiętali to zdarzenie, w tym również jego szczegóły, jednak zdaniem Sądu wynikało to z jego wyjątkowości. Nie często zdarza się bowiem sytuacja, że na miejsce interwencji przyjeżdża właściciel terenu bądź osoba przez niego upoważniona, utrudniając i udaremniając wykonywane czynności służbowe. Z tych względów świadkowie (...) i (...), którzy zaangażowali się w rzetelne zrelacjonowanie przebiegu tego zdarzenia i dążyli do rzetelnego zbadania niniejszej sprawy, odtworzyli faktyczny przebieg incydentu. W ich relacjach nie sposób było dopatrzyć się sprzeczności. Wprawdzie świadek (...) zeznał najpierw, że łącznie było tam dwóch wędkarzy, a ostatecznie wskazał, że było ich trzech, jednak zdaniem Sądu było to wynikiem pomyłki. Tym bardziej, że nie była to jedyna interwencja w tym miejscu i jedyne postępowanie zainicjowane w związku z zachowaniem osoby upoważnionej przez właściciela. Nie ulega natomiast wątpliwości, że skontrolowany wędkarz nie był jedynym, który przebywał w tym miejscu, co było wystarczające do przyjęcia, że zachowanie oskarżonego (...) udaremniło wykonanie czynności służbowych.

Oparto się również na dokumentach w postaci uchwały (k.72-75), odpisów wyroków (k.84, 85-86, 87, 88-89), umowy (k.90-98) i upoważnienia (k.99), których prawdziwość nie była kwestionowana i nie budziła wątpliwości Sądu. Szczególne znaczenie miała tu uchwała, za której wynikało, że w tym miejscu faktycznie obowiązuje całkowity zakaz amatorskiego połowu ryb. Ponadto z odpisów wyroków wynikało, że był on wielokrotnie łamany. Z kolei umowa i upoważnienie wskazywały, kto jest właścicielem tego terenu i kto jest upoważniony do działania w jego imieniu.

Dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, wina oskarżonego (...), opis czynu - ze zmianą w zakresie doprecyzowania miejsca, okoliczności i sposobu działania - oraz przyjęta kwalifikacja prawna nie budziły żadnych wątpliwości. Powyższych modyfikacji dokonano z uwagi na fakt, że zgromadzony materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków (...) i (...), pozwalał na szczegółowe określenie sposobu działania oskarżonego (...).

Przestępstwo z art. 225 § 1 kk polega na udaremnianiu lub utrudnianiu wykonania czynności służbowej osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy. Dobrem chronionym jest zatem niezakłócone wykonywanie obowiązków służbowych. Zachowanie sprawcy może polegać zarówno na działaniu, jak i zaniechaniu. Przez udaremnianie należy rozumieć całkowite uniemożliwianie przeprowadzenia czynności kontrolnych. Będzie to przykładowo nie wpuszczenie na teren obiektu. Utrudnianie polega natomiast na zakłóceniu czynności kontrolnych. Będzie to zatem każde ingerowanie w ich normalny, chociażby poprzez przedłużanie. Przestępstwo ma charakter skutkowy, a więc jego dokonanie wymaga udaremnienia lub utrudnienia czynności kontrolnych. Można je popełnić jedynie umyślnie z zamiarem bezpośrednim bądź ewentualnym.

Przechodząc na grunt niniejszej sprawy, nie ulega wątpliwości, że strażnicy (...) w osobach (...) i (...) byli uprawnieni do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska. Wynika to z treści art. 23 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym, który stanowi między innymi o prawie do kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb. W związku z tym mogą podejmować szereg czynności, w tym kontrolować i przeszukiwać osoby, miejsca i środki transportu, jak również mają prawo wstępu i wjazdu do szeregu obiektów i na szereg terenów. Wśród nich są ośrodki turystyczno-wypoczynkowe, w przypadku których nie wymaga to zgody ich właściciela lub użytkownika. Stanowi o tym art. 23 pkt 8b i 9 w/w ustawy. Mogą również nakładać grzywny w drodze mandatu karnego za popełnione wykroczenia. W ocenie Sądu świadkowie (...) i (...) mieli zatem prawo wstępu na teren portu, służący między innymi do celów turystyczno-wypoczynkowych. Tym bardziej, że ma znaczenie historyczne. Dlatego oskarżony (...) nie mógł sprzeciwić się czynnościom kontrolnym, a tym bardziej ich utrudniać i uniemożliwiać. Tymczasem podejmował działania, które wyczerpywały te znamiona. Wskutek ciągłego blokowania przejścia i napierania ciałem na świadków (...) i (...), jak również ciągłe krzyczenie na nich i nakazywanie im opuszczenia terenu portu utrudniał im skontrolowane jednego wędkarza, jednocześnie uniemożliwiając skontrolowanie drugiego, który w międzyczasie się oddalił. Niewątpliwie oskarżony (...) chciał wywołać taki skutek. Ubocznie zauważyć należy, że gdyby nawet zgoda właściciela była konieczna, co zdaniem Sądu nie miało miejsca w realiach niniejszej sprawy, to brak zgody, jej przyczyny i okoliczności również powinny być oceniane w kontekście dopuszczenia się przestępstwa z art. 225 § 1 kk. Niedopuszczalna jest bowiem sytuacja, kiedy uprawnione osoby, w tym przypadku strażnicy (...), które stwierdzają popełnienie przestępstwa bądź wykroczenia nie mogą przeprowadzić czynności służbowych z uwagi na niczym nieuzasadniony brak zgody właściciela lub użytkownika. Zwłaszcza w sytuacjach nie cierpiących zwłoki.

Wymierzając karę oskarżonemu (...) kierowano się dyrektywami wymiaru kary wskazanymi w treści art. 53 kk, mając w szczególności na uwadze motywację i sposób zachowania się sprawcy, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, stopień społecznej szkodliwości czynu, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, dostosowanie dolegliwości kary do stopnia winy, cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Dyrektywy te dzieli się na okoliczności obciążające i okoliczności łagodzące.

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu zarzucanego oskarżonemu (...), przy której Sąd kierował się wskazówkami wynikającymi z treści art. 115 § 2 kk. Wzięto zatem pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Oskarżony (...) pojawił się tam jedynie w celu utrudnienia i udaremnienia wykonania przez świadków (...) i (...) czynności służbowych. Zachowywał się wobec nich arogancko i natarczywie, ciągle blokując im przejście i napierając na nich ciałem, jak również ciągle na nich krzycząc i nakazując im opuszczenie terenu portu. Nie interesowało go, że wykonują swoje obowiązki i doszło do złamania obowiązującego w tym miejscu całkowitego zakazu amatorskiego połowu ryb. Liczyło się dla niego jedynie to, że świadkowie (...) i (...) pojawili się na należącym do jego matki terenie, czego w jego ocenie mógł im zabronić w celu dalszego czerpania korzyści z łamania zakazu. Jednocześnie należy zwrócić na brak szacunku oskarżonego (...) do pełnionych przez nich funkcji i wykonywanych przez nich obowiązków. Gdyby przyjąć rozumowanie oskarżonego (...), to żadne służby, w tym straż miejska, policja czy prokuratura, nie miałby jakiejkolwiek możliwości ingerować w czyjeś prawo własności, które byłoby dobrem absolutnym. Tak się jednak nie dzieje, albowiem różnego rodzaju organy, w tym Państwowa Straż Rybacka, stoją na straży przestrzegania przepisów prawa. W tym przypadku całkowitego zakazu amatorskiego połowu ryb. Na niekorzyść oskarżonego (...) przemawiał również fakt, że swoim zachowaniem, które cechowało się znaczną uporczywością i na które składała się duża ilość zastosowanych środków, nie tylko utrudnił, ale również uniemożliwił wykonanie czynności służbowych. W momencie kiedy świadkowie (...) i M. O. byli zajęci kontrolowaniem jednego wędkarza, nie mogąc sprawnie przeprowadzić tej czynności z uwagi na postępowanie oskarżonego (...), to drugi wędkarz oddalił się stamtąd i nie można było uczynić tego również wobec niego. Okolicznością łagodzącą była jedynie uprzednia niekaralność oskarżonego (...) (karta karna - k.63), która wskazuje na incydentalność zachowania naruszającego porządek prawny.

Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał że karą właściwą dla oskarżonego (...) za popełniony przez niego czyn z art. 225 § 1 kk będzie wymierzona mu na podstawie art. 225 § 1 kk w zw. z art. 37a kk kara 3 miesięcy ograniczenia wolności, polegająca na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Biorąc pod uwagę, że Sąd mógł mu wymierzyć karę pozbawienia wolności od miesiąca do lat 3, decydując się na karę łagodniejszego rodzaju, nie można jej uznać za zbyt surową. W ocenie Sądu kara ograniczenia wolności będzie stanowiła dla oskarżonego (...) odpowiednią dolegliwość, ucząc go szacunku do czyjejś pracy i powodując wyciągnięcie przez niego odpowiednich wniosków na przyszłość. Nie stałoby się to, gdyby Sąd zastosował wobec niego inną karę wolnościową, to jest karę grzywny.

Jednocześnie Sąd, na podstawie art. 627 kpk, zasądził od oskarżonego (...) na rzecz Skarbu Państwa kwotę 160 złotych tytułem kosztów sądowych, w tym kwotę 60 złotych tytułem opłaty. Biorąc pod uwagę, że oskarżony (...) pracuje i uzyskuje dochody, z pewnością będzie w stanie uczynić zadość wyrokowi w tym zakresie.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Marta Bochenek
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim
Osoba, która wytworzyła informację:  Tomasz Morycz
Data wytworzenia informacji: