II K 273/18 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim z 2018-12-20

Sygn. akt II K 273 / 18

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 grudnia 2018 roku

(...) II Wydział Karny w składzie:

Przewodnicząca – SSR (...)

Protokolant – (...)

w obecności Prokuratora (...)

po rozpoznaniu na rozprawie (...)

sprawy (...)

córki (...) i (...)

ur. (...)

w (...)

oskarżonej o to, że:

w okresie czasu od (...) roku do dnia (...) roku działając w miejscowości (...) ul. (...), gm. (...), woj. (...) w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziła (...) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie (...) zł poprzez wprowadzenie w/wym w błąd co do zamiaru wywiązania się z zawartej umowy przedwstępnej sprzedaży działki, pobierając łączną kwotę (...) złotych jako zadatek, w ten sposób, że nie kontaktując się z pokrzywdzonym i nie informując go o wycofaniu się ze sprzedaży przedmiotowej działki wycofała dokumenty od notariusza i odmówiła zwrotu pobranych pieniędzy od (...),

to jest o czyn z art. 286 § 1 kk

o r z e k a

I. oskarżoną (...) od popełnienia zarzucanego jej czynu uniewinnia;

II. na podstawie art. 618 § 1 pkt 11 kpk zasądza z (...) Skarbu Państwa na rzecz rpr. (...) kwotę (...)((...)), w tym kwotę (...) ((...)) tytułem podatku od towarów i usług (VAT), za pomoc prawną udzieloną oskarżonej z urzędu;

III. na podstawie art. 632 pkt 2 kpk koszty postępowania w sprawie przejmuje na rachunek Skarbu Państwa.

Sygn. akt II K 273 / 18

UZASADNIENIE

(...) została oskarżona o to, że w okresie czasu od (...) roku do dnia (...) roku działając w miejscowości (...) ul. (...), gm. (...), woj. (...), w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziła (...) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie (...) złotych poprzez wprowadzenie w/wym. w błąd co do zamiaru wywiązania się z zawartej umowy przedwstępnej sprzedaży działki, pobierając łączną kwotę (...) złotych jako zadatek, w ten sposób, że, nie kontaktując się z pokrzywdzonym i nie informując go o wycofaniu się ze sprzedaży przedmiotowej działki wycofała dokumenty od notariusza i odmówiła zwrotu pobranych pieniędzy od (...), tj. o czyn z art. 286 § 1 kk.

W oparciu o dowody ujawnione w trakcie rozprawy sąd ustalił następujący stan faktyczny.

W dniu (...) roku w (...) ul. (...) pokrzywdzony (...), korzystający w toku postępowania z uprawnień oskarżyciela posiłkowego, zawarł z oskarżoną (...) pisemną umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości (...) dla której (...) w IV Wydziale Ksiąg Wieczystych prowadził księgę wieczystą za numerem (...). Zgodnie z ustaleniami stron umowa sprzedaży w formie aktu notarialnego miała zostać podpisana do (...) roku. Strony ustaliły cenę za działkę w wysokości (...) złotych. W dniu podpisania umowy przedwstępnej (...) przekazał (...) tytułem zadatku kwotę(...) złotych.

W dniu (...) roku oskarżona poinformowała (...), że termin sporządzenia aktu notarialnego ustaliła na dzień (...) roku w Kancelarii Notarialnej (...) w (...). Termin ten pokrzywdzonemu odpowiadał.

W dniu 19 grudnia 2017 roku oskarżona zadzwoniła do pokrzywdzonego i poprosiła go o przekazanie dalszej kwoty (...) złotych tytułem zapłaty za nieruchomość, na co (...) przystał. Z chwilą przekazania wskazanej kwoty przez pokrzywdzonego strony zmieniły umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości z dnia (...) roku wskazując na okoliczność, że (...) przekazał tytułem zadatku kwotę (...) złotych, a nie jak zostało zapisane wcześniej kwotę (...) złotych. Zmienioną umowę strony podpisały, parafując także każdą z jej stron.

Następnie oskarżona zwróciła się do pokrzywdzonego o przekazanie dalszej wpłaty w kwocie (...) złotych. Wskazaną kwotę (...) przekazał oskarżonej przelewem w dniu (...) roku.

W dniu (...) roku z oskarżoną (...) skontaktował się (...) pytając czy oferta sprzedaży nieruchomości (...) jest aktualna. (...) interesował się tą nieruchomością już w (...) roku, widział ogłoszenie w Internecie, był również sam nieruchomość tę oglądać, kontaktował się z oskarżoną, ale ostatecznie do transakcji sprzedaży nie doszło. (...) wiedząc, że zawarła już umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości z pokrzywdzonym (...) powiedziała (...), że oferta jest aktualna. Po tym jak (...) potwierdził zainteresowanie zakupem nieruchomości oskarżona w dniu (...) roku udała się do notariusza i zabrała wymagane do sporządzenia aktu notarialnego dokumenty. W tym samym dniu skontaktowała się również z (...) prosząc o przekazanie dalszej kwoty (...) złotych. (...) przekazał oskarżonej pieniądze we wskazanej kwocie osobiście jeszcze w dniu (...) roku. Otrzymanie kwoty (...) złotych oskarżona potwierdziła podpisując pokwitowanie, z którego wynika również, że przyjęła od pokrzywdzonego łącznie kwotę (...) złotych. Pokwitowanie to sporządził pokrzywdzony, oskarżona je podpisała. W trakcie sporządzania tego pokwitowania (...) poprosiła (...) aby słowo zadatek zastąpić słowem zaliczka czemu pokrzywdzony się nie sprzeciwił. Zmiana taka została również dokonana na umowie przedwstępnej sprzedaży z dnia (...) roku, która była w posiadaniu oskarżonej. (...) egzemplarza umowy nie miał przy sobie i zmiana ta nie została wprowadzona do dokumentu będącego w jego posiadaniu. Kiedy (...) przekazał oskarżonej pieniądze w kwocie (...) złotych nie poinformowała go ona o tym, że była u notariusza i odebrała dokumenty.

O powyższym (...) dowiedział się w dniu (...) roku kiedy udał się do notariusza celem uzupełnienia danych wymaganych do sporządzenia aktu notarialnego. Uzyskał również informację, że aby w dniu (...) roku mogło dojść do sporządzenia aktu notarialnego dokumenty muszą zostać zwrócone jeszcze w dniu (...) roku, czego oskarżona nie uczyniła. Następnie nie była w stanie wyjaśnić pokrzywdzonemu kiedy będzie mogła przystąpić do aktu celem dokonania sprzedaży nieruchomości.

Wobec postawy oskarżonej (...) oświadczył w rozmowie z (...), że w takim wypadku odstępuje od umowy i zażądał zwrotu przekazanych dotychczas pieniędzy. (...) kilkukrotnie zmieniając termin zadeklarowała zwrot pieniędzy do dnia (...) roku, ostatecznie tego nie uczyniła. W międzyczasie w dniu 2, 3, 4, 5, 6, 8, 9 i 13 stycznia 2018 roku osobiście i za pośrednictwem swojej córki (...) (...) kontaktowała się wielokrotnie z (...).

W dniu (...) roku oskarżona (...) działkę o (...) sprzedała (...) za kwotę 70000 złotych.

W dniu 17 stycznia 2018 roku pokrzywdzony skierował do oskarżonej pisemne oświadczenie o odstąpieniu od umowy przedwstępnej zakupu nieruchomości oraz wezwanie do zapłaty na kwotę (...) złotych.

Powyższy stan faktyczny został ustalony w oparciu o dowody osobowe w postaci wyjaśnień oskarżonej (...) (k.65,119-121,122,123,124) w części zgodnej z ustalonym stanem faktycznym, zeznań pokrzywdzonego (...) (k.19-21,122-124) oraz świadków (...) (k.125), (...) (k.43,124-125), (...) (k.141), (...) (k.158-160), (...) (k.160), a także (...) (k.68-69,142-143) i (...) (...) (k.80-81,143-) w części w jakiej korespondują z ustalonym stanem faktycznym, a ponadto dokumenty w postaci kopii oświadczenia o odstąpieniu od umowy (k.4), kopii wezwania do zapłaty (k.5-6), kopii umowy przedwstępnej (k.8-11,97-100), kopii pokwitowania (k.12), dowodu nadania (k.13), polecenia przelewu (k.23), wydruków SMS-ów (k.24-33,51-57,101), płyty CD (k.34,184), protokołu oględzin (k.47-49,71-75), rejestru wniosków (k.153-157), pisma (k.178,186) oraz wykazu połączeń (k.182).

(...) nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. W postępowaniu przygotowawczym (k.62-64) wyjaśniła, że postanowiła sprzedać działkę za (...) złotych. Na zwykłej kartce papieru spisali jakąś umowę, której sama nie pisała tylko się podpisała. Przed podpisaniem tej kartki (...) przelał jej kwotę (...) złotych, nie wie jakim tytułem, mógł to być zadatek, bo umówili się, że zapłaci tytułem zadatku kwotę (...) złotych. Potem przekazał jej kwotę (...) złotych, później kolejne (...) złotych i następnie (...) złotych. Potwierdziła, że łącznie otrzymała kwotę (...) złotych i wyjaśniła, że nie kwitowała odbioru tych pieniędzy. Dodała, że złożyła dokumenty do notariusza, ale następnie je odebrała bo potrzebowała dla geodety celem wytyczenia drogi dojazdowej. O zabraniu dokumentów od notariusza miała zawiadomić (...), ale on zadzwonił pierwszy pytając dlaczego tak się stało. Oświadczył wówczas, że w takim razie on rezygnuje z kupna działki. Wyjaśniła również, że nie oddała pieniędzy bo zadatek przepadł. Chciała działkę sprzedać do końca, ale to (...) się wycofał. Raz wpadł z jakimiś dwoma mężczyznami i chciał żeby podpisała jakiś papier ale się nie zgodziła. Wobec tego, że (...) wycofał się z kupna działki sprzedała ją komuś innemu. Powyższe wyjaśnienia podtrzymała na rozprawie (k.119-121). Dodała, że nie chciała oszukać pokrzywdzonego, nie zależało jej bowiem kto kupi działkę, którą ostatecznie sprzedała w dniu (...) roku. Potwierdziła, że w formie zadatku otrzymała kwotę (...) złotych, ale nic nie żądała, nie było takiej sytuacji aby potrzebna była zmiana pierwotnie podpisanej umowy, ma tylko jedną umowę która jest w aktach sprawy (k.97-100). Wyjaśniła ponadto, że kupiec na działkę znalazł się (...) roku, a następnego dnia podpisali umowę u notariusza. Wyjaśniła także, że kiedy brała (...) złotych od (...) nie wiedziała o tym, że musi zabrać dokumenty od notariusza, a o tym, że ma zabrać dokumenty od notariusza dowiedziała się od geodety. Dodała, że po podpisaniu umowy przedwstępnej z (...) a przed terminem wizyty u notariusza nie oferowała nikomu innemu sprzedaży tej działki i nikt w tej sprawie do niej nie dzwonił. Jakby dzwonił to powiedziałaby, że oferta jest nieaktualna. Zaprzeczyła ponadto jakoby obiecywała pokrzywdzonemu, że zwróci mu pieniądze, a następnie wyjaśniła, że nie wie czy chciała mu zwrócić zadatek, nie pamięta takich rozmów.

Sąd zważył co następuje:

Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego mimo istniejących w wyjaśnieniach oskarżonej rozbieżności i wewnętrznych sprzeczności doprowadziła sąd do przekonania, że zachowaniu (...) nie można skutecznie przypisać wyczerpania znamion występku kwalifikowanego z art. 286 § 1 kk, gdzie wskazywane w toku składania wyjaśnień czy oświadczeń okoliczności sprzeczne z ustalonym przez sąd stanem faktycznym należy traktować jako wyraz linii obrony, którą przyszło oskarżonej przyjąć w konsekwencji postawienia w stan oskarżenia. Okoliczność, że na skutek działań podjętych przez oskarżoną pokrzywdzony zrezygnował ostatecznie z przystąpienia do umowy kupna nieruchomości nie przesądza bowiem jeszcze sama w sobie, że działanie (...) nosiło cechy przestępstwa oszustwa. Analiza dowodów w obliczu których wynika w ocenie sądu bezsprzecznie, że pokrzywdzony miał pełne prawo uznać, że oskarżona odstąpiła od umowy sprzedaży nieruchomości nie pozwolił także na przypisanie (...) sprawstwa w zakresie innego czynu zagrożonego sankcją karną, choćby przestępstwa przywłaszczenia przekazanych jej pieniędzy, gdyż czynienie w tym zakresie ustaleń wykraczałoby poza ramy zdarzenia objętego aktem oskarżenia.

Poza sporem jest, że (...) i (...) zamierzali przystąpić do umowy kupna sprzedaży nieruchomości i w tym celu zawarli w dniu (...) roku umowę przedwstępną kupna nieruchomości. Nie budzi także żadnych wątpliwości, że pokrzywdzony tytułem zakupu nieruchomości przekazał na rzecz oskarżonej tytułem zadatku łączną kwotę (...) złotych. Bezsporna jest także okoliczność, że ostatecznie do sprzedaży nieruchomości na rzecz pokrzywdzonego nie doszło. Powyższe znajduje pełne odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym, w tym wyjaśnieniach oskarżonej i zeznaniach pokrzywdzonego. Przeprowadzone postępowanie nie pozwoliło również podważyć wyjaśnień oskarżonej co do tego, że jej zamiarem nie było oszukanie (...). Bezpośrednio świadczy o tym w ocenie sądu okoliczność, że finalnie oskarżona przedmiotową działkę sprzedała, z tym że na rzecz innej osoby. Wobec założenia przeciwnego należałoby bowiem wykazać, że (...) nie mając zamiaru sprzedać działki (...), działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w celu doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, stworzyła pozory dla przeprowadzenia takiej transakcji, aby doprowadzić pokrzywdzonego do uiszczenia ewentualnej kwoty tytułem zadatku. Następnie podejmując określone działania, w tym przypadku odbierając dokumenty od notariusza, wymóc na pokrzywdzonym odstąpienie od umowy – gdzie sama deklarowałaby jednocześnie dalszą wolę sprzedaży działki – co mogłoby prowadzić do przekonania, że (...) od umowy odstąpił dobrowolnie, a w takim wypadku uiszczona przez niego kwota zadatku nie podlegałaby zwrotowi. Dopiero wtedy dokonać sprzedaży działki na rzecz innej osoby. Na poczynienie takich ustaleń nie pozwalają jednak przeprowadzone dowody.

Polegając na wyjaśnieniach oskarżonej w zakresie w jakim korespondują z poczynionymi ustaleniami faktycznymi, w pozostałej części wyjaśnienia te jako wykrętne, niespójne i wewnętrznie sprzeczne sąd odrzucił. Z jednej strony traktując jako element przyjętej linii obrony wobec postawienia w stan oskarżenia, a z drugiej jako chęć uniknięcia konieczności dokonania zwrotu na rzecz pokrzywdzonego otrzymanych pieniędzy, które zobowiązana byłaby zwrócić w sytuacji kiedy to ona odstąpiła od zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości. Niewykluczone przy tym, że w podwójnej wysokości, co również determinowało określone zachowania oskarżonej kiedy w pewnym momencie miała poprosić pokrzywdzonego o przyjęcie, że pieniądze jakie otrzymała nie były zadatkiem, a stanowiły zaliczkę.

Istotna różnica polega bowiem na tym, że w przypadku stwierdzenia odstąpienia od umowy przez (...) zwrotowi na rzecz pokrzywdzonego podlegałaby kwota zaliczki, a gdyby to był zadatek oskarżona musiałby ewentualnie zwrócić pieniądze otrzymane od pokrzywdzonego w podwójnej wysokości. Okoliczność ta ma o tyle znaczenie, że w umowie którą przedstawiła oskarżona (k.97-100), umowie będącej w posiadaniu pokrzywdzonego (k.8-11) i potwierdzeniu przelewu (k.23) jest mowa o zadatku. Dopiero w dniu (...) roku jak zeznał (...) oskarżona poprosiła aby zmienić zapis „zadatek” na „zaliczka” wobec czego się nie sprzeciwił i która to okoliczność znajduje potwierdzenie w pokwitowaniu (k.12), gdzie pokrzywdzony przekreślił słowo „zadatku” zastępując je słowem „zaliczki”. Wprawdzie oskarżona wyjaśniła, że o nic pokrzywdzonego nie prosiła i nie było żadnych powodów aby zmieniać zapisy pierwotnej umowy którą złożyła do akt, ale wyjaśnienia te podlegały odrzuceniu.

Po pierwsze dlatego, że w umowie okazanej przez pokrzywdzonego widnieje zapis o zadatku w wysokości 20000 złotych, a w umowie okazanej przez oskarżoną jest zapis o zadatku w wysokości (...) złotych. Siłą rzeczy musiało zatem dojść do zmiany umowy, okoliczność tę bezpośrednio potwierdza także treść obu dokumentów które fragmentami są różne. Wiarygodne w tym zakresie sąd uznał także zeznania pokrzywdzonego, że wobec konieczności dopłaty kwoty (...) złotych doszło również do zmiany poszczególnych stron umowy, gdzie kwota (...) złotych zadatku została zastąpiona kwotą 20000 złotych zadatku (vide k. 10 i 99).

Po drugie dlatego, że oskarżona nie potrafiła wyjaśnić dlaczego dostała więcej pieniędzy niż zostało wskazane w umowie. Nieprawdopodobnym jest przy tym to, że pokrzywdzony zgodził się zapłacić większą kwotę tytułem zadatku, a okoliczność ta nie znalazłaby odzwierciedlenia w umowie. Nie byłby bowiem w żaden sposób zabezpieczony i nie posiadałby potwierdzenia dla dokonanych wpłat na poczet ustalonej ceny. Takie zachowanie pokrzywdzonego byłoby sprzeczne z zasadami logiki i życiowego doświadczenia.

Po trzecie dlatego, że umowa będąca w posiadaniu pokrzywdzonego została przez oskarżoną podpisana, jak również parafowana na każdej ze stron, również tej tyczącej zadatku. (...) musiała zatem wiedzieć jaki dokument podpisuje i dlaczego, a twierdzenia, że nie wie jak to się stało że dostała więcej pieniędzy niż wynika z umowy należy uznać za naiwne i irracjonalne.

Po czwarte także dlatego, że sąd nie widzi powodów dla których to (...) miałoby zależeć na zmianie zapisu „zadatek” na „zaliczka”. Pokrzywdzony konsekwentnie dążył do zakupu działki przekazując kolejno na rzecz pokrzywdzonej określone przez nią kwoty pieniędzy, mimo, że początkowo umówili się na zadatek w wysokości (...) złotych. Dla pokrzywdzonego bez znaczenia pozostawało zatem jak zostały nazwane pieniądze które wpłacił na poczet kwoty za którą miał nabyć ostatecznie działkę. Nie przewidywał bowiem konsekwencji które nastałyby jeżeli do podpisania umowy z jakiś powodów by nie doszło.

Po piąte także dlatego, że oskarżona miała wówczas interes w tym aby przyjąć, że otrzymała zaliczkę a nie zadatek. W sytuacji kiedy nawiązała kontakt z (...) co nastąpiło w dniu (...) roku, który oferował za działkę większą kwotę niż pokrzywdzony, w przypadku sprzedaży działki (...) liczyła się z koniecznością dokonania zwrotu pieniędzy otrzymanych od pokrzywdzonego. W sytuacji gdyby przyjąć, że była to zaliczka zobowiązana byłaby do zwrotu kwoty (...) złotych, gdzie już zwrotu zadatku pokrzywdzony mógłby żądać w podwójnej wysokości. Oskarżona nie mogła sobie na to pozwolić gdyż różnica w cenie oferowanej przez (...) a cenie ustalonej z pokrzywdzonym wynosząca (...) złotych nie rekompensowałaby konieczności zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. Wprawdzie oskarżona wyjaśniła, że do czasu umówionej wizyty u notariusza w dniu (...) roku nie kontaktowała się z innymi osobami zainteresowanymi zakupem działki, a kupiec znalazł się dopiero (...) roku, ale i w tym zakresie (...) mija się z prawdą. Wyjaśnieniom oskarżonej w tym zakresie przeczą zeznania (...), (...) oraz dowód z wykazu połączeń z numerów telefonów będących w posiadaniu (...) (k.182). (...) i (...) zeznali, że kontaktowali się z oskarżoną po dniu (...) roku i przed (...) roku, podobnie z wykazu połączeń wynika, że (...) kontaktował się z oskarżoną osobiście oraz za pośrednictwem jej córki (...) (...) od dnia (...) roku.

Naturalnie sąd równocześnie dostrzega wyjaśnienia oskarżonej, że pieniądze jakie otrzymała od pokrzywdzonego to faktycznie był zadatek, co jest zgodne z poczynionymi przez sąd ustaleniami faktycznymi, ale twierdzenia te stoją w sprzeczności z prośbą skierowaną do pokrzywdzonego aby zadatek zastąpić zaliczką. Zdaniem sądu oskarżona w sytuacji kiedy odmówiła zwrotu pieniędzy otrzymanych od pokrzywdzonego stojąc na stanowisku, że to on odstąpił od umowy, pomijając już sam zapis w umowie, nie ma innego wyjścia i musi twierdzić, że to był zadatek. Gdyby to była zaliczka to w przypadku kiedy do zawarcia umowy by nie doszło, niezależnie z czyjej winy czy z jakiegoś innego powodu, to zaliczkę musiałaby mimo wszystko zwrócić. Natomiast zadatek jeżeli do zawarcia umowy nie dojdzie z przyczyn leżących po stronie kupującego faktycznie nie podlega zwrotowi. Dlatego też oskarżona w zależności od sytuacji jaka się w danej chwili kształtowała nazywała pieniądze otrzymane od pokrzywdzonego zaliczką bądź zadatkiem w zależności od tego co było dla niej korzystniejsze. Dopuszczając konieczność zwrotu pieniędzy pokrzywdzonemu po ewentualnej sprzedaży działki (...) liczyła się ze zwrotem – co wynika z zeznań pokrzywdzonego, protokołu oględzin i co konsekwentnie potwierdził także w toku całego postępowania świadek (...) – ale tylko do wysokości otrzymanej zaliczki, gdzie już zadatek musiałaby ewentualnie zwrócić w podwójnej wysokości. Natomiast uważając następnie, że to (...) odstąpił od umowy logicznym jest twierdzenie, że to był zadatek bo wówczas nie musiałaby go zwracać.

Sąd nie dał wiary oskarżonej co do tego, że odebrała dokumenty od notariusza bo były jej potrzebne dla geodety. Okoliczność ta nie znajduje potwierdzenia w zeznaniach (...) (k.161-162) i (...) (k.193), z relacji których wynika, że w razie potrzeby mają dostęp do niezbędnych dokumentów i nie muszą ich otrzymywać od stron. Ponadto jak wynika z informacji udzielonej przez (...) (k.186) prace na nieruchomości dotyczyły wznowienia punktów granicznych, a nie służebności czy drogi dojazdowej jak wyjaśniła oskarżona, co więcej to nie oskarżona wykonanie tych prac zleciła. Nie ona byłaby zatem zobowiązana do przedstawienia geodecie wymaganych dokumentów nawet jeżeli fizycznie zaistniałaby taka potrzeba. Sąd polegał na zeznaniach (...) i (...) których zeznania wzajemnie się uzupełniały. Świadkowie jako osoby obce dla stron nie mieli żadnego powodu do fałszywego kreowania rzeczywistości składając zeznania w oparciu o przeprowadzone czynności zawodowe i posiadaną w tym zakresie dokumentację.

Sąd nie dał również wiary oskarżonej co do tego, że zamierzała zawiadomić pokrzywdzonego o fakcie odebrania dokumentów od notariusza. W postępowaniu przygotowawczym twierdziła, że nie zdążyła bo pokrzywdzony uprzedził ją swoim telefonem pytając dlaczego tak się stało. Na rozprawie wyjaśniła natomiast, że jak pokrzywdzony przekazywał jej pieniądze w dniu (...) roku to nie wiedziała jeszcze, że te dokumenty będą jej potrzebne. Jest to o tyle istotne jak zeznał (...), że jak oskarżona wzięła od niego pieniądze w dniu (...) roku to uczyniła to już po tym jak wcześniej odebrała dokumenty od notariusza. Nie mogła zatem biorąc od pokrzywdzonego pieniądze nie wiedzieć o tym, że wcześniej odebrała dokumenty. Oskarżona działała w tym zakresie z pełną świadomością i z premedytacją zataiła przed pokrzywdzonym okoliczność która mogłaby stawiać jej zamiary dotyczące sprzedaży działki w nowym niekorzystnym dla niej świetle. Gdyby było inaczej nic nie stało na przeszkodzie aby o fakcie odebrania dokumentów zawiadomić pokrzywdzonego i wyjaśnić mu przyczyny takiego stanu rzeczy. Skoro tak się nie stało nie budzi żadnych wątpliwości, że oskarżona miała w tym określony cel którym było w ocenie sądu podjęcie negocjacji z (...). Rozmawiając z nowym nabywcą musiała mu przedstawić dokumenty, których nie mogła w tak szybkim czasie uzyskać ponownie od właściwych organów, gdzie ich komplet miała już przygotowany na potrzeby transakcji umówionej z pokrzywdzonym.

Oskarżona nie była również w stanie wyjaśnić co zrobiła z pieniędzmi otrzymanymi od pokrzywdzonego. Wprawdzie wskazała, że przeprowadziła potrzebny remont domu, z tym, że okoliczności tej nie potwierdzili nawet (...) i (...), którzy mieli z oskarżoną zamieszkiwać.

Powyższe jednoznacznie przekonuje, że wyjaśnienia oskarżonej w zakresie w jakim nie potwierdzają poczynionych ustaleń faktycznych nie odpowiadają prawdzie, są chwiejne, niekonsekwentne i wzajemnie się wykluczają, a tym samym nie sposób nadać im waloru wiarygodności.

Sąd w pełni polegał na zeznaniach pokrzywdzonego (...) nie stwierdzając istnienia powodów w obliczu których mógłby złożyć zeznania sprzeczne z rzeczywistym przebiegiem wypadków. (...) szczerze i konsekwentnie przedstawił okoliczności towarzyszące chęci zakupu nieruchomości od oskarżonej i relacji tej nie sposób skutecznie podważyć. Pokrzywdzony konsekwentnie dążył do realizacji umowy i nie sposób przyjąć, co starała się wykazać oskarżona, że do zakupu nie doszło z winy pokrzywdzonego. Naturalnie oświadczył oskarżonej że odstępuje od umowy, co bardzo (...) akcentowała i co potwierdziła także (...), dążąc w ten sposób do wykazania, że stracił prawo do zwrotu zadatku, ale nie można pominąć w jakich to się stało okolicznościach. (...) poczuł się w pewnym momencie poprzez działania oskarżonej oszukany i podjął w związku z tym określone kroki co szczerze w ocenie sądu wyjaśnił i czemu w pełni należało dać wiarę.

Jako wiarygodne sąd ocenił także zeznania (...). Mimo iż świadek jako siostra pokrzywdzonego mogła mieć bezpośredni interes w tym aby złożyć zeznania wyłącznie dla niego korzystne, sąd wystąpienia takiej okoliczności nie stwierdził. Świadek zeznała co do próby zakupu przez (...) nieruchomości od oskarżonej i okoliczności temu towarzyszących. Zeznała ponadto, że w czasie jak pokrzywdzony miał już zawartą umowę przedwstępną z oskarżoną, (...) w dalszym ciągu oferowała nieruchomość do sprzedaży na rzecz innych osób. Okoliczność ta znalazła następnie potwierdzenie w relacji (...), który zeznał, że o tym, że oferta sprzedaży nieruchomości jest jeszcze aktualna dowiedział się w dniu (...) roku, a zatem w czasie kiedy oskarżona na dzień (...) roku była umówiona z pokrzywdzonym u notariusza.

W obliczu zgromadzonego materiału dowodowego sąd nie znalazł podstaw aby odmówić wiarygodności zeznaniom (...). Świadek zeznał w jakich okolicznościach i kiedy po raz pierwszy dowiedział się o ofercie sprzedaży nieruchomości, a następnie w jaki sposób nawiązał kontakt z oskarżoną w (...) roku. Wprawdzie zeznał, że to oskarżona pierwsza do niego zadzwoniła z ofertą sprzedaży, gdzie z wykazu połączeń wynika, że to świadek jako pierwszy z numeru (...) dzwonił do córki oskarżonej na numer (...), ale okoliczność ta pozostaje bez znaczenia dla samego faktu, że kontakt z oskarżoną odnowił i stało się to w czasie kiedy oskarżona miała już umówiony termin sporządzenia aktu notarialnego z pokrzywdzonym i mimo tego potwierdziła, że oferta kupna nieruchomości jest aktualna.

Podstawą czynienia ustaleń faktycznych były także zeznania świadków (...) i (...). Świadkowie posiadali wiedzę na temat problemów pokrzywdzonego związanych z zakupem nieruchomości od oskarżonej, zeznali ponadto, że towarzyszyli (...) kiedy ten udał się do oskarżonej aby doręczyć jej korespondencję i kiedy odmówiła jej podpisania.

Świadek (...) zeznała na okoliczność sprzedaży działki pokrzywdzonemu. Świadek od (...) dowiedziała się, że miał kupić inną nieruchomość, ale nie doszło do tej sprzedaży mimo, że wpłacił zaliczkę. Świadek nie posiadała bezpośredniej wiedzy co do okoliczności będących podstawą stawianych oskarżonej zarzutów czerpiąc wiedzę w tym zakresie od pokrzywdzonego. W takim też kształcie zeznania te stanowiły podstawę czynionych ustaleń faktycznych. Świadek zeznała ponadto na okoliczność kiedy złożyła ofertę sprzedaży swojej działki czym wykluczyła w ocenie sądu możliwość jakoby to działania pokrzywdzonego zainteresowanego zakupem tej konkretnej nieruchomości stały się podstawą odstąpienia od umowy zawartej z oskarżoną. Termin sporządzenia aktu notarialnego był wyznaczony na dzień (...) roku, a jak wynika z zeznań (...) ofertę sprzedaży swojej nieruchomości wystawiła dopiero w (...) roku. Pokrzywdzony nie mógł zatem o niej wiedzieć w (...) roku.

Z dużą ostrożnością sąd podszedł do oceny zeznań (...) oraz (...) (...), którzy z racji łączących ich z oskarżoną relacji osobistych mieli bezpośredni interes w tym, aby złożyć zeznania wyłącznie wspierające prezentowaną przez (...) linię obrony. Ostatecznie mając na uwadze całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności zaś zeznania pokrzywdzonego, którym należało dać wiarę, sąd polegał na zeznaniach świadków w zakresie w jakim ich relacja koresponduje z ustalonym stanem faktycznym. Świadkowie potwierdzili, że oskarżona zamierzała sprzedać nieruchomość i że do zawarcia umowy z pokrzywdzonym ostatecznie nie doszło, gdzie okoliczności te są bezsporne. Potwierdzili także, że pokrzywdzony domagał się zwrotu pieniędzy. (...) mimo złożenia na rozprawie zeznań częściowo odmiennych niż w postępowaniu przygotowawczym konsekwentnie podtrzymał ostatecznie okoliczność, że (...) rozważała zwrot pieniędzy i on sam ją do tego namawiał. Z kolei (...) zeznała, że pokrzywdzony stracił prawo do żądania zwrotu zadatku co stanowi jej subiektywną ocenę, gdzie twierdzenia świadka w tym zakresie nie znajdują uzasadnienia w obliczu wszystkich okoliczności sprawy.

Sąd w pełni polegał na zgromadzonych i ujawnionych w toku postępowania dokumentach, których prawdziwość, autentyczność i rzetelność, mimo, że niektóre zostały przedstawione w kserokopiach, nie były przedmiotem zarzutów stron, a także nie wzbudziły wątpliwości sądu. Zostały one sporządzone poprawnie, kompleksowo i w sposób zgodny ze standardami rzetelnego postępowania. Z tych też względów sąd nie odmówił im wiarygodności.

Reasumując, w obliczu zgromadzonego materiału dowodowego i poczynionych na jego podstawie ustaleń sąd uznał, że (...) nie można skutecznie przypisać sprawstwa w zakresie występku z art. 286 § 1 kk, co w konsekwencji skutkowało jej uniewinnieniem od popełnienia zarzucanego aktem oskarżenia czynu. Naturalnie oskarżona postąpiła wbrew ustaleniom poczynionym z pokrzywdzonym i umowie z nim zawartej, ale w sprawie niniejszej brak jest możliwości jednostronnego i kategorycznego przyjęcia, że w czasie prowadzenia negocjacji z pokrzywdzonym, w momencie podpisania w dniu (...) roku umowy przedwstępnej i czasie przyjmowania pieniędzy, z wyjątkiem (...) roku, oskarżona nie miała zamiaru wywiązać się z umowy sprzedaży nieruchomości. Pierwsze wątpliwości co do intencji oskarżonej miały prawo pojawić się dopiero w momencie kiedy (...) potwierdziła (...), że oferta sprzedaży nieruchomości jest aktualna co nastąpiło w czasie kiedy była już umówiona z pokrzywdzonym u notariusza i kiedy biorąc od pokrzywdzonego pieniądze w dniu (...) roku nie uprzedziła go o odebraniu dokumentów od notariusza. Należy jednak zwrócić uwagę, że sam w sobie tylko fakt, że oskarżona zmieniła zdanie decydując się ewentualnie przyjąć wyższą ofertę kupna nieruchomości, nie przesądza automatycznie, że zamierzała tak uczynić od początku rozmów prowadzonych z pokrzywdzonym i działała z zamiarem wyrządzenia mu szkody. Nie byłoby bowiem żadnych wątpliwości, poza naruszeniem dobrych obyczajów związanych z niedotrzymaniem słowa, gdyby oskarżona zwróciła (...) otrzymane od niego pieniądze, gdzie pierwotnie domagał się zwrotu kwoty (...) złotych, czyli tyle ile oskarżonej przekazał. Nikt wówczas nie podjąłby nawet próby wykazania, że już w chwili podpisania umowy w dniu (...) roku oskarżona chciała oszukać pokrzywdzonego, tym bardziej, co jest powszechnie wiadomym, że nie zawsze dochodzi do zawarcia umowy przyrzeczonej i wówczas zastosowanie znajdują przepisy prawa i postępowania cywilnego regulujących kwestie zasadności zwrotu czy też przepadku zadatku o ile umowa przedwstępna kwestii takich tyczyła. Natomiast w kwestii ewentualnej odpowiedzialności karnej należałoby uprzednio wykazać działanie z zamiarem bezpośrednim kierunkowym w chwili zawarcia umowy, co w konsekwencji mogłoby skutkować przyjęciem, że zachowanie oskarżonej nosi cechy występku kwalifikowanego z art. 286 § 1 kk. Zamiar ten musi bowiem towarzyszyć sprawcy od początku, nie może mieć charakteru następczego i pojawić się w trakcie analizowanych zachowań w kontekście okoliczności towarzyszących. O tym, że oskarżona chciała oszukać (...) nie może również przesądzać fakt obecnego twierdzenia, że to on odstąpił od umowy i tym samym stracił zadatek. Nie można bowiem zapominać, że w czasie przekazywania pieniędzy w dniu (...) roku to oskarżonej zależało żeby zmienić charakter świadczenia z zadatku na zaliczkę, co wówczas miało swój określony cel i co sąd na gruncie niniejszego postępowania poddał analizie. Ostatecznie kwestia ta winna zostać rozstrzygnięta na drodze postępowania cywilnego które przesądzi czy oskarżona musi zwrócić pokrzywdzonemu pieniądze i w jakiej kwocie czy też nie.

W sytuacji kiedy oskarżona odebrała w dniu (...) roku dokumenty od notariusza nie informując o tym pokrzywdzonego, a następnie jak zeznał pokrzywdzony, nie była w stanie określić kiedy może stanąć do aktu ponownie, co można było słusznie w ocenie sądu poczytywać jako odstąpienie od zawarcia umowy przyrzeczonej, i jednocześnie przyjęła od oskarżonego w dniu (...) roku pieniądze w kwocie (...) złotych, sąd poddał pod rozwagę okoliczność czy (...) w związku z powyższym nie można skutecznie przypisać przywłaszczenia przekazanych jej przez pokrzywdzonego pieniędzy. Ostatecznie pomijając okoliczność czy takie zachowanie oskarżonej nosiłoby znamiona występku kwalifikowanego z art. 284 § 1 kk należało przyjąć, że czynienie rozważań w tym zakresie stanowiłoby wyjście poza granice aktu oskarżenia, gdzie oskarżonej na gruncie niniejszego postępowania w ramach określonego zdarzenia faktycznego zarzuca się inną czynność sprawczą oraz inne zachowania noszące ewentualnie znamiona innego przestępstwa.

Wobec tego, że oskarżona w toku rozprawy była reprezentowana przez obrońcę wyznaczonego z urzędu sąd uwzględniając nakład pracy obrońcy ustalił wysokość należnego obrońcy wynagrodzenia i orzekł o jego przyznaniu.

Na skutek uniewinnienia kosztami postępowania w sprawie należało obciążyć Skarb Państwa.

Z tych wszystkich względów orzeczono jak w wyroku.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Marta Bochenek
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim
Osoba, która wytworzyła informację:  Justyna Żbikowska
Data wytworzenia informacji: